Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Potrzebujesz umowy lub porady? +48 799 030 205

BEZPŁATNY LAJF – RODO W HODOWLI JUŻ 11 MAJA O GODZINIE 20 🙂

Specjalnie dla Was kolejny bezpłatny live z ekspertami!!
Wszystko o RODO w hodowli psów i kotów.
O czym będziemy rozmawiać?
1. wymogi RODO dla hodowli psów rasowych oraz kotów rasowych jako działu specjalnego produkcji rolnej,
2. wymogi RODO dla hodowców psów rasowych oraz kotów rasowych prowadzących działalność gospodarczą,
3. polityka prywatności strony internetowej hodowli – co należy wiedzieć,
4. organizacja konkursów w mediach społecznościowych – jak dobrze zorganizować.
Moim gościem będzie:
Radca prawny Barbara Sośnicka – specjalistka od RODO
https://kancelariasosnicka.pl/o-kancelarii/
🟦 11.05‼️ godz. 20.00
🟦 BEZPŁATNIE
🟦 Transmisja na żywo odbędzie się na naszym  Centrum Szkoleń Animalia na Facebooku
Dodam, że Basia gościła już na moim blogu we wpisie – Czy RODO obowiązuje hodowców kotów rasowych – wywiad z mec. Barbarą Sośnicką

Zakazane zapisy w umowie sprzedaży

Agnieszka Łyp-Chmielewska28 kwietnia 20212 komentarze

Ostatnio analizowałam wiele umów sprzedaży stosowanych w hodowlach kotów rasowych. W większości umów natrafiłam na wiele nieważnych i nieskutecznych zapisów stąd myśl o wpisie o tej tematyce 🙂

Zapisy w umowie sprzedaży

Umowa sprzedaży jest umową nazwaną w kodeksie cywilnym. Stąd kieruje się ona swoistego rodzaju zasadami prawnymi. Podstawowym celem umowy sprzedaży jest przeniesienie własności określonego w naszym przypadku kota na nabywcę. O samej umowie sprzedaży pisałam Wam wiele np. ABC umowy sprzedaży kota – czyli początek cyklu

W naszym porządku prawnym istnieje zasada tzw. swobody umów – oznacza to, że strony umowy w miarę możliwości mogą kształtować treść umowy w sposób dowolny. I tutaj już mamy pierwszą lampkę ostrzegawczą – w miarę możliwości – oznacza to, że treść umowy nie może być sprzeczna z obowiązującym prawem.

W maju jest jeszcze możliwość zapisu na moje szkolenie z umów – https://animaliaszkolenia.pl/produkt/umowa-koty/

Niedopuszczalne postanowienia w umowie sprzedaży kota

Teraz pora na najważniejszą część tego wpisu, czyli czego hodowcy w umowie nie wolno. Pamiętajcie, że dodanie tych zapisów do umowy powoduje, że z mocy prawa są one nieważne i jako takie nie są skuteczne a w oparciu o ich treść nie uzyskamy ochrony prawnej.

No to zaczynamy, czyli lista postanowień z którymi najczęściej się spotykam w umowach:

Zakaz wypuszczania kota na dwór

W umowach często spotkam się z tym zakazem – jednak uważam, że nie możemy w taki sposób ingerować w wykonywanie prawa własności przez nabywcę. Najwyżej zapis taki może być przykładem do umownego odstąpienia od umowy

Wyłączenie dziedziczenia kota

Analizując umowy spotykam się z następującym zapisem:

W przypadku śmierci nabywcy kot powraca do hodowli. 

W przypadku śmierci nabywcy hodowca staje się  właściciel/opiekunem kota.

Zapis ten jest nieważny z mocy prawa. Nabyty kot przez nabywcę wchodzi w skład jego majątku. W związku z czym wchodzi on w skład spadku po zmarłym. My jako sprzedający nie mamy możliwości rozporządzać majątkiem należącym do żyjącego jak i do zmarłego. Dlatego pamiętajcie, kot podlega dziedziczeniu zgodnie z przepisami prawa spadkowego określonymi w kodeksie cywilnym.

Odbiór kota od nabywcy w przypadku niewłaściwego sprawowania opieki

Równie często w umowach, które analizuje spotykam się z zapisem odnośnie odebrania kota nabywcy, jeśli ten w naszej ocenie w sposób niewłaściwy opiekuje się kotem lub nie ma możliwości sprawowania opieki. Oczywiście zapis ten zawsze zaznacza, że odbiór następuje nieodpłatnie:

W przypadku niewłaściwego traktowania kota przez nabywcę hodowcy przysługuje prawo odbioru kota w trybie natychmiastowym. 

W przypadku naruszania przez nabywcę ustawy o ochronie zwierząt hodowca ma prawo odbioru kota. 

W przypadku braku możliwości sprawowania opieki nad psem hodowca odbiera bezpłatnie nabywcy kota. 

Te przykłady mogłabym mnożyć. Jeśli decydujecie się na przeniesienie prawa własności na rzecz nabywcy pamiętajcie, że niejako tracimy kontrolę nad kotem oraz zachowaniem nabywcy. Jako hodowcy nie jesteśmy upoważnienie do działań z zakresu ustawy o ochronie zwierząt – w tym celu powołane są stosowne instytucje np. policja. Po wtóre określenie niewłaściwe traktowanie, złe traktowanie itp. to słowa niedookreślone i przez każdego z nas rozumiane w sposób inny. Dalej, prawo polskie przewiduje ochronę własności (nawet są dwa odrębne postępowania sądowe w tym zakresie) dlatego nie możemy komuś odebrać jego własności. Niestety powinniśmy się z tym liczyć w momencie gdy sprzedajemy nasze kociaki.

Zakaz poruszania tematu zdrowia kota w mediach społecznościowych, nakaz kontaktu z hodowcą, obowiązek wysyłania zdjęć, obowiązek okazania kota na każde żądanie hodowcy w miejscu zamieszkania 

Tutaj przedstawiam Wam moją ulubioną grupę zapisów w umowach sprzedaży. Postanowiłam je przedstawić w jednej grupie – tak wygodniej ponieważ uzasadnienie prawne co do ich nieważności jest tożsame.

Zaczynamy, czyli “obowiązki” nabywcy:

Nabywca zobowiązuje się nie podawać do wiadomości publicznej, w szczególności w mediach społecznościowych informacji o  stanie zdrowia kota, wynikach badań itp.

Nabywca zobowiązuje się nie podawać do wiadomości publicznej, w szczególności w mediach społecznościowych informacji o  stanie zdrowia kota, wynikach badań itp. bez pisemnej zgody hodowcy.

Póki co w Polsce obowiązuje zasada swobody wypowiedzi. Nie wolno nam jako sprzedającym ograniczać ją w stosunku do innych osób. Nawet źle to określiłam – nikomu nie wolno ograniczać naszej swobody wypowiedzi. Jedyne ograniczenia wypowiedzi uregulowane są już przepisami karnymi i odnoszą się do zniesławienia i znieważanie z art. 212 lub 216 kodeksu karnego, ewentualnie do naruszenia dobrego imienia.

Nabywca zobowiązany jest do utrzymywania kontaktu z hodowcą i przesyłania zdjęć kota nie rzadziej niż raz na trzy miesiące. 

Jesteśmy wolnymi ludźmi i samodzielnie dobieramy z kim chcemy utrzymywać kontakt a z kim nie. Nie ma również podstawy prawnej do żądania przesyłania zdjęć kota – skoro przenieśliśmy własność na inną osobę.

Hodowca ma prawo w każdym momencie do sprawdzenia warunków w jakich zamieszkuje kot u Nabywcy. 

To jest jedno z moich ulubionych zastrzeżeń w umowie. Oczywiście, że jest ono niezgodne z przepisami prawa! W rozumieniu prawa istnieje coś takiego jak mir domowy i jego ochrona. Oznacza to, że nie możemy nieproszeni wejść komuś do jego domu. Obecnie na gruncie prawa są dywagacje kiedy jesteśmy zobowiązani wpuścić do domu policję a co dopiero obcą osobę, która sprzedała nam kota.

Ah… bym zapomniała – często również w umowie jest prawo pierwokupu, które również jest zapisem nieważnym z uwagi na modyfikację ceny, ale o tym pisałam Prawo pierwokupu w umowie sprzedaży – co tak naprawdę oznacza

****

Myślę, że na chwilę obecną są to te najważniejsze postanowienia umowne, które występują praktycznie w większości umów jakie analizuje.  Domyślam się, że wpis ten nie spotka się z sympatią hodowców, jednak moim zadaniem jak adwokata i blogera prawniczego jest podnoszenie świadomości prawnej społeczeństwa. Lepiej jest przecież mieć dobrze skonstruowaną umowę sprzedaży pod względem prawnym, aniżeli umowę która zawiera “miliony” postanowień i zapisów, które są nieskuteczne i nieważne pod względem prawnym.

Pamiętajcie, papier przyjmie wszystko – jednak przed sądem z ochrony można skorzystać tylko w oparciu o istniejące instytucje prawne 🙂  

Odwiedzajcie zakładkę Szkolenia

Zapraszam was na bezpłatny lajf, który odbędzie się już 5 maja o godzinie 20 na FB Centrum Szkoleń Animalia 😉 

Szkolenie HEJT W INTERNECIE JAK SIĘ BRONIĆ 🙂 

Opowiem wam czym jest hejt, jak się skutecznie bronić, co możemy a czego nie. 

Więcej informacji https://www.facebook.com/events/511176353353419

Pijąc dziś poranną kawę i przeglądając media społecznościowe natrafiłam na temat burzę (jak to bywa na naszych grupach społecznościowych) odnośnie rzekomego obowiązku rejestracji hodowli do Powiatowego Lekarza Weterynarii w oparciu o unijen rozporządzenie “o zdrowiu zwierząt” (rozporządzenie 2016/429). Przyznam, że trochę mnie to zdziwiło ponieważ analizowałam ów dokument dla jednej z klinik weterynaryjnych, które prawnie obsługuje, ale myślę sobie “no ok czytałam je tylko w zakresie interesującym klinikę a nie pod względem hodowców psów czy kotów rasowych”. Więc usiadłam do lektury, która notabene zajęła mi cały dzisiejszy dzień.

Dla zainteresowanych tekstem – https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32016R0429&from=pl

Jeśli przeczytacie to rozporządzenie (a polecam ciekawa lektura) dojdziecie do przekonania, że przygotowane jest ono pod zakaźne choroby zwierząt. W naszej regulacji prawnej obowiązuje nawet ustawa – ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt – która stanowi wcześniejszą implementację do porządku prawnego zapisów Dyrektyw Unijnych.

W rozporządzeniu warto jest zwrócić uwagę na zasady transportu zwierząt na terenie UE oraz z państw trzecich. Jednak nie to jest problemem rozporządzenia.

W mediach społecznościowych pojawiła się informacja o obowiązku rejestracji hodowli psów i kotów u Powiatowego Lekarza Weterynarii od 21 kwietnia 2021 roku. Mh… i nawet u mnie nastąpiła konsternacja 🙂  Stąd rozpoczęłam analizę, a poniżej mojej wnioski. 

Skąd obowiązek rejestracji hodowli u Powiatowego Lekarza Weterynarii

W rozporządzeniu znaleźć możemy definicje które powinny nas zainteresować.

I tak zaczynając:

„osoba zawodowo zajmująca się zwierzętami” oznacza osobę fizyczną lub prawną związaną zawodowo ze zwierzętami lub produktami, inną niż podmiot lub lekarz weterynarii;”

„zakład” oznacza wszelkie pomieszczenia, strukturę lub – w przypadku chowu lub hodowli na wolnym powietrzu – środowisko lub miejsce, w którym – tymczasowo lub stale – utrzymywane są zwierzęta lub przetrzymywany jest materiał biologiczny, z wyjątkiem: gospodarstw domowych, w których utrzymuje się zwierzęta domowe, zakładów leczniczych dla zwierząt. “

„zwierzęta utrzymywane” oznaczają zwierzęta, które są utrzymywane przez człowieka, w tym – w przypadku zwierząt wodnych – zwierzęta akwakultury;”

Tutaj pojawia się nam szereg pytań – czy my jako hodowcy jesteśmy osobami zawodowo zajmującymi się zwierzętami oraz czy prowadzimy jako hodowle zakład?

Odpowiedź nie jest taka prosta. Jednak w mojej ocenie hodowle prowadzone w ramach działu specjalnego produkcji rolnej nie będą uznawane za zakłady. Podobnie hodowcy za osoby zawodowo zajmujące się zwierzętami jeśli hodowla to ich pasja a nie jedyna czynność zarobkowa. Tutaj przyznam szczerze, że pomocny może być np. Statut ZKWP wprost wskazujący, że nasze hodowle mają przymiot hodowli amatorskich. Wiem, że wiele stowarzyszeń fenologicznych i klubu ma wprost wpisany zakaz prowadzenia hodowli jako działalności gospodarczej.

W mojej ocenie do hodowców zastosowanie znajdzie art 10 pkt 1 – każdy z nas jest odpowiedzialny za stan zdrowia swoich zwierząt –

Podmioty:

a)

w odniesieniu do zwierząt utrzymywanych i produktów, za które odpowiadają, ponoszą odpowiedzialność za:

(i)

zdrowie zwierząt utrzymywanych;

(ii)

ostrożne i odpowiedzialne stosowania leków weterynaryjnych, z zastrzeżeniem roli i zakresu odpowiedzialności lekarzy weterynarii;

(iii)

minimalizację ryzyka rozprzestrzeniania się chorób;

(iv) dobre praktyki w hodowli zwierząt

Następnie to co nas hodowców powinno zainteresować w tym rozporządzeniu to art. 84 i następne. Tutaj pojawia się obowiązek rejestracji we właściwym organie zakładu. 

Podmioty prowadzące zakłady, w których utrzymywane są zwierzęta lądowe lub w których jest pozyskiwany, produkowany, przetwarzany lub przechowywany materiał biologiczny, dokonują przed rozpoczęciem takiej działalności następujących czynności w celu rejestracji swoich zakładów zgodnie z art. 93:

a)

powiadamiają właściwy organ o każdym zakładzie, za który odpowiadają;

b)

przekazują właściwemu organowi następujące informacje:

(i)

imię i nazwisko lub nazwę i adres danego podmiotu;

(ii)

położenie zakładu i opis jego obiektów;

(iii)

kategorie, gatunki, liczbę lub ilości utrzymywanych zwierząt lądowych lub materiału biologicznego, które podmioty te zamierzają odpowiednio utrzymywać lub przetrzymywać w zakładzie, oraz potencjał zakładu;

(iv)

rodzaj zakładu; oraz

(v)

inne kwestie dotyczące zakładu, które są istotne dla ustalenia stwarzanego przez niego ryzyka.

2.   Podmioty prowadzące zakłady, o których mowa w ust. 1, powiadamiają właściwy organ o:

a)

wszelkich zmianach w danym zakładzie dotyczących kwestii, o których mowa w ust. 1 lit. b);

b)

każdym zaprzestaniu działalności przez dany podmiot lub zakład.

3.   Zakłady, które podlegają zatwierdzeniu zgodnie z art. 94 ust. 1, nie muszą przekazywać informacji, o których mowa w ust. 1 niniejszego artykułu.

No i w tym rozporządzeniu tyle byłoby informacji, które dla hodowcy mogłyby być przydatne. W mojej ocenie w oparciu o powyższe przepisy można mieć wątpliwości co do rejestracji hodowli psów u Powiatowego Lekarza Weterynarii.

Co najważniejsze – do dnia dzisiejszego nie mamy przepisów krajowych dostosowanych do tego rozporządzenia. Fakt, rozporządzenie unijne jest bezpośrednio stosowane w państwach członkowskich, jednak powinny być do niego wydane akty wykonawcze. Na chwilę obecną w Polsce takich brak 🙂 Tym samym brak jest jednoznacznej odpowiedzi czy hodowla psów będzie podlegała pod rejestrację czy też nie! 

Czy mamy rozporządzenie uzupełniające?

Tak, może się wam to wydać dziwne, ale prawo unijne jest bardzo skomplikowane i do rozporządzenia wydawane są tzw. delegowane/uzupełniające. I również do omawianego rozporządzenia takie zostało wydane w zakresie nas interesującym czyli w zakresie psów i kotów – https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32019R2035&from=pl

W rozporządzeniu 2019/2035 dla nas jako hodowców psów ważne jest kilka kwestii.

I tak zacznijmy od definicji:

„miejsce gromadzenia psów, kotów i fretek” oznacza zakład, w którym gromadzone są zwierzęta o tym samym stanie
zdrowia z więcej niż jednego zakładu”

„związek hodowców” oznacza każde stowarzyszenie hodowców, organizację hodowlaną lub podmiot publiczny, inne
niż właściwe organy, uznane przez właściwy organ państwa członkowskiego zgodnie z art. 4 ust. 3 rozporządzenia
(UE) 2016/1012 do celów realizacji programu hodowlanego w odniesieniu do zwierzą”.

Następnie to co dla nas jako hodowców winno być istotne to, że wprowadzony jest obowiązek rejestracji następujących podmiotów (art. 9):

“Podmioty prowadzące następujące rodzaje zakładów występują do właściwego organu z wnioskiem o zatwierdzenie zgodnie z art. 96 ust. 1 rozporządzenia (UE) 2016/429 i rozpoczynają działalność nie wcześniej niż po zatwierdzeniu zakładu:
a) miejsca gromadzenia psów, kotów i fretek, z których zwierzęta te są przemieszczane do innego państwa członkowskiego;
b) schroniska dla zwierząt dla psów, kotów i fretek, z których zwierzęta te są przemieszczane do innego państwa członkowskiego;
c) punkty kontroli;
d) odizolowane od środowiska zakłady produkcji trzmieli, z których zwierzęta te są przemieszczane do innego państwa
członkowskiego;
e) zakłady kwarantanny utrzymywanych zwierząt lądowych innych niż naczelne, z których zwierzęta te są przemieszczane w obrębie tego samego państwa członkowskiego lub do innego państwa członkowskiego.”

Jak widzimy w przepisie tym podkreślone zostało, że są to miejsca gromadzenia psów z których są one przemieszczane do innego państwa UE. Czy jest to definicja hodowli? Według mnie nie 🙂 Jednak tutaj odpowiedź nie będzie tak jednoznaczna bo przecież sprzedajemy psa do innych państw.

Identyfikacja psów i kotów

To co jeszcze wprowadza nam rozporządzenie to obowiązki identyfikacyjne zwierząt.

“Podmioty utrzymujące psy, koty i fretki zapewniają:
a) by zwierzęta te były indywidualnie zidentyfikowane przy pomocy wszczepianego transpondera, wymienionego w
załączniku III lit. e), kiedy są przemieszczane do innego państwa członkowskiego;
b) wszczepiany transponder przeznaczony do wszczepienia u zwierzęcia jest zatwierdzony przez właściwy organ;
c) właściwemu organowi oraz w stosownych przypadkach innym podmiotom czytnik umożliwiający w każdym momencie weryfikację indywidualnych danych identyfikacyjnych zwierzęcia, gdy wszczepiany transponder nie został zatwierdzony przez właściwy organ.”

Podsumowanie 🙂

W mojej ocenie odpowiedź na pytanie czy hodowla psów lub kotów podlegać będzie od 21 kwietnia 2021 roku nie jest jednoznaczne. Według mnie nie wynika to wprost z ww. przepisów. Do chwili obecnej nie mamy przepisów krajowych, które dostosowywałby rozporządzenie do naszych warunków prawnych tj. np. jak ma wyglądać taki rejestr, kto go prowadzi itp.

Pisząc ten post natrafiłam na ciekawą prezentację Inspekcji Weterynaryjnej –  http://sprl.pl/userfiles/files/1AHL_spr%C5%82%282%29.pdf  z której wynika, że prace nad wprowadzeniem przepisów o nadzorze nie zostały nawet jeszcze rozpoczęte.

W mojej ocenie należy cierpliwie jeszcze poczekać aż pojawią się przepisy krajowe wykonawcze – wtedy też znajdziemy odpowiedź na nurtujące nas pytania 🙂

 

Wyłączenie rękojmi w umowie sprzedaży kota

Agnieszka Łyp-Chmielewska23 marca 2021Komentarze (0)

Myślę, że jako regularni czytelnicy mojego bloga wiecie jak lubię temat rękojmi, czyli odpowiedzialności hodowcy za wady fizyczne sprzedanego kota. Z tej tematyki często robię również szkolenia dla hodowców 🙂  Jest to temat rzeka i dotyczy zarówno hodowcy jak i nabywcy. O istocie samej w sobie rękojmi pisałam już wiele, wcześniejsze wpisy to m.in.:

Kilka słów o rękojmi – czyli odpowiedzialność hodowcy za wady fizyczne w pigułce

Czas obowiązywania rękojmi, czyli odpowiedzialności hodowcy za wady

Śmierć kota a uprawnienia nabywcy

Jednak w żadnym z tych wpisów nie poruszyłam kluczowego w dzisiejszych czasach tematu, czyli zasad wyłączenia rękojmi. Praktycznie codziennie dokonuje analizy umowy jaka jest stosowana w poszczególnych hodowlach. W takiej umowie jest zawsze zapis mający na celu wyłączenie rękojmi lub jej modyfikacji poprzez zakreślenie 3 dni nabywcy na dokonanie “kontroli weterynaryjnej”.

Zastanowić jednak należy się nad skutecznością wyłączenia rękojmi w umowie.

Wyłączenie rękojmi w umowie sprzedaży kota

Kodeks cywilny w zakresie rękojmi rozróżnia nam kilka sytuacji. Możliwość wyłączenia lub modyfikacji odpowiedzialności sprzedającego uzależnia od strony kupującej, a dokładnie od jej statusu.

I tak przepis artykułu 558 kodeksu cywilnego mówi nam, że “Strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Jeżeli kupującym jest konsument, ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest dopuszczalne tylko w przypadkach określonych w przepisach szczególnych.” Czy dostrzegacie w tym przepisie mały haczyk? Na pierwszy rzut oka przecież wydaje się on dla nas taki korzystny jako dla hodowców, którzy przecież zazwyczaj są działem specjalnym produkcji rolnej.

Jednak moi drodzy Hodowcy – w tym przepisie jest kwintesencja naszej odpowiedzialności za wady fizyczne sprzedanego kota. Dlaczego zapytacie? Odpowiedź jest prosta.

Hodowca w świetle prawa nie jest przedsiębiorcą w ujęciu formalnym – tj. nie mamy firmy, nie podlegamy rejestracji do Ewidencji Działalności Gospodarczej, nie posiadamy numeru NIP. Jednak w świetle obecnych przepisów prawnych, które rozkładają szeroki (a nawet i bardzo szeroki) parasol ochronny nad nabywcą – a szczególnie nabywcą konsumentem. W tym miejscu większość z was czytelnicy powinno się oburzyć i pomyśleć, że piszę głupoty – bo jak to przecież my nie sprzedajemy kotów konsumentowi!

Konsument a hodowca

Generalnie jak już podkreśliłam od strony formalnej nie jesteśmy przedsiębiorcami jako hodowcy, jednak spełniamy kryteria materialne tj. prowadzimy działalność o charakterze ciągłym, zorganizowanym oraz zarobkowym. Generalnie aby nie zostać uznanym za podmiot profesjonalny, a wyłącznie hodowcę amatora/hobbystę z doświadczenia uważam, że nie można przekroczyć dwóch miotów na rok. Wtedy mając na uwadze orzecznictwo sądów – faktycznie możemy nie być uznani za podmiot profesjonalny a hobbystę. Najlepiej to mają hodowcy którzy mają np. jedne miot co dwa lata – według mnie oni mogą spać spokojnie.

Jak już wiemy, że najczęściej zostaniemy uznani za podmiot profesjonalny to zastanowić się należy kim jest ten nasz konsument. Tutaj z pomocą przychodzi nam kodeks cywilny, który wprost wskazuje na definicję konsumenta – “Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.” (art.21 ze znaczkiem 1 kodeksu cywilnego). Jak tą definicję mamy przełożyć na sprawy felinologiczne? Bardzo prosto – za konsumenta uważana będzie każda osoba, która nabywa kota “na kolanka” lub w chwili transakcji nie jest hodowcą.

To jak to jest z tą rękojmią

Jak już się domyślacie – niestety nie jest tak łatwo skutecznie wyłączyć rękojmie w umowie sprzedaży kota. Generalnie będzie to możliwe w bardzo małej ilości przypadków.

Zawsze rękojmie wyłączyć będzie można przy sprzedaży pomiędzy podmiotami profesjonalnymi – czyli na linii hodowca-hodowca. W innych przypadkach o skuteczności wyłączenia rękojmi orzekać będzie sąd.

Z doświadczenia wiem, że oparcie obrony w postępowaniu sądowym tylko na zapisie wyłączającym rękojmie zazwyczaj się nie sprawdza.

****