Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Potrzebujesz umowy lub porady? +48 799 030 205

Tymczasowe wytyczne głównego lekarza weterynarii w przedmiocie rejestracji hodowli psów i kotów rasowych

W końcu po ponad pół roku doczekaliśmy się wytyczne-giw

Klikając w wytyczne-giw odesłani zostaniecie do pliku 🙂 zostawiam wam również link do źródła – jednak tam trudno jest znaleźć plik z wytycznymi 🙂  https://www.wetgiw.gov.pl/main/komunikaty/idn:1796

Co to za wytyczne?

Dla osób niezorientowanych w temacie zostawiam link do pierwszego wpisu rozpoczynającego całą dyskusje – Rozporządzenie unijne o zdrowiu zwierząt – czyli czy musimy rejestrować hodowlę kotów

W skrócie – końcem marca weszło w życie rozporządzenie unijne o zdrowiu zwierząt, które zobowiązywało do rejestracji hodowli – pytania były czy miało to dotyczyć hodowli psów i kotów. Wtedy nie było to jasne. Do dnia dzisiejszego nie mamy jednoznacznych przepisów krajowych wprowadzających owe zasady z rozporządzenia.

Jednak jak wynika z obecnego stanu faktycznego – hodowle psów oraz kotów zostały objęte rejestracją.

Myślę, że napotkaliście się z tym problemem przy próbie wysyłki szczeniaka do Anglii – gdzie nie było możliwości wystawienia świadectwa zdrowia.

To jak już wiemy jakie to wytyczne to teraz sobie je pokrótce omówmy 🙂

Tymczasowe wytyczne punkt po punkcie

Po pierwsze należy podkreślić, że wytyczne mają wyłącznie charakter tymczasowy i powstały w oparciu o przepisy rozporządzenia. Jeden z moich klientów już zdążył zdać mi pytanie kiedy będą przepisy końcowe – na to pytanie nie potrafię wam odpowiedzieć. Cieszmy się, że w ogóle mamy wytyczne o charakterze tymczasowym 🙂

O swoim tymczasowym charakterze wytycznych oraz podstawie prawnej wyczytamy w punkcie 1, 2 oraz 3.

Bardzo ciekawe zagadnienie jest określone w punkcie 4 wytycznych – Do czasu wdrożenia odpowiednich przepisów krajowych GLW proponuje uważanie, zakładów które nie dokonają rejestracji u właściwego powiatowego lekarza weterynarii za nienaruszające przepisów prawa. PIW rejestrują tylko te zakłady które zgłoszą się do organu z poprawnie wypełnionym wnioskiem. – na podstawie tego zapisu przyjąć można, że do czasu pojawianie się przepisów krajowych hodowla, która nie będzie zarejestrowana nie będzie łamała prawa. Jednak ja z ostrożności zalecam złożenie wniosku w oparciu o wytyczne! Szczególnie, że dla hodowli psów i kotów, które nie zostaną zarejestrowane u PIW mogą się pojawić problemy z wysyłką psów lub kotów za granicę czy też problemy z wystawieniem świadectwa zdrowia itp. Zresztą czytając ten zapis podkreślę, że są to tylko i wyłącznie zalecenia Głównego Lekarza Weterynarii o czym świadczy zdanie „proponuje uważanie zakładów za nienaruszające przepisów prawa”. Stąd mój apel – składajcie wnioski!  

Wytyczne również rozwiały nasze wątpliwości – właściwy do rejestracji jest powiatowy lekarz weterynarii!

Wniosek o rejestrację hodowli – pkt 6 wytycznych

W punkcie 6 wytycznych widnieją informacje jakie mamy podać we wniosku. Zachęcam do odwiedzenia stron internetowych swoich lekarzy powiatowych – można tam trafić już na gotowe wnioski 🙂

Oczywiście konieczne jest podanie podstawowych informacji – imię, nazwisko, adres, informacja o lokalizacji hodowli oraz opis pomieszczeń hodowli, rodzaj i zakres prowadzonej działalności, czyli czy hodujemy psy lub koty.

Natomiast jest kilka bardzo ciekawych punktów, które wymagają osobnego omówienia.

  1. dokładna liczba zwierząt – w tym osobniki dorosłe oraz ich potomstwo,
  2. ilość miotów w ciągu roku – przyznam, że tutaj może to być przecież różna liczba w każdym roku – wydaje się, że wskazujemy tą najbardziej prawdopodobna,
  3. informacje o miejscu urodzenia psów lub kotów – czyli czy pochodzą z naszej hodowli czy je nabyliśmy,
  4. informacje o objęciu hodowli stałą opieką lekarsko-weterynaryjną – dla mnie jest to najciekawszy punkt wytycznych. Oznacza, że hodowla powinna mieć lekarza weterynarii, który regularnie dokonuje badań zwierząt z hodowli. Co więcej wniosek wymaga abyśmy podali ostatni termin badania naszych zwierząt!!
  5. informacje o obowiązkowym szczepieniu na wściekliznę oraz podaniu środków przeciwpasożytniczych wraz z datą ich ostatniego podania.

Powiem szczerze, że podawane informacje według mnie są bardzo dobrze skonstruowane! W końcu jakiś organ będzie miał nadzór nad prowadzonymi hodowlami – coś czego obecnie nam bardzo brakuje!

Z komentarzy w moich mediach społecznościowych wiem, że są PIW, które już na swoich stronach udostępniły wnioski a rejestracja trwała około 2 tygodni od złożenia. Ale wiem też, że są PIW, które jeszcze takich wniosków nie mają i będą dopiero się kontaktować z hodowcami. Dlatego warto śledzić strony internetowe i komunikaty swoich PIW. Zobaczcie np. PIW w Poznaniu – https://www.piw.poznan.pl/index.php/pliki-do-pobrania/

A tutaj wniosek udostępniony przez PIW Poznań – Wniosek-o-rejestracje-hodowli

Niepowtarzalny numer weterynaryjny

Już na jednym ze swoich darmowych webinarów (który odbył się w lipcu) podkreślałam, że hodowla powinna mieć swój niepowtarzalny numer identyfikacyjny. Dokładnie to powtórzone jest w wytycznych.

Powiatowy Lekarz Weterynarii po złożonym wniosku przez hodowcę – jeśli ten jest kompletny – dokonuje rejestracji hodowli w osobnym rejestrze prowadzonym w tym celu i nadaje NIEPOWTARZALNYM NUMER IDENTFIKACYJNY. O procedurze rejestracji mówi nam punk 7, 8 oraz 9.

Dodam wam, że niepowtarzalny numer identyfikacyjny istnieje już od dawna w prawie weterynaryjnym – w stosunku do innych podmiotów aniżeli hodowcy. Obecnie na nas również ten numer został rozciągnięty 🙂

Co ważne – rejestracja hodowli nie musi odbywać się w drodze decyzji administracyjnej!

Pytania i konsekwencje wytycznych

Pytań rodzi się wiele 🙂

Poczynając od tego czy rejestracja już teraz jest obowiązkowa po pytanie kiedy wejdą przepisy krajowe.

Myślę, że warto śledzić komunikaty PIW a nawet skontaktować się ze swoim PIW.

We wpisie wrzuciłam wam przykładowy wniosek z PIW Poznań – zastrzegam wam, że nie wiem czy będzie on respektowany w innych PIW!

Jakie są konsekwencje wytycznych – w końcu będziemy mogli wysyłać psy i koty za granicę i nie będzie problemu ze świadectwem zdrowia.

Pamiętajcie – wytyczne te dotyczą każdej hodowli, niezależnie w jakim stowarzyszeniu zrzeszonej!

Póki co tyle 🙂

Często otrzymuje wiadomości zaczynające się od słów – „Pani Agnieszko, hodowca mnie oszukał”. Również na forach internetowych i w mediach społecznościowych przekonanie o tym, że hodowca oszukał nabywcę sprzedając mu chorego kota jest nagminne. Czytałam wiele razy już pisma czy wiadomości od nabywców pt. „Jeśli nie oddasz mi pieniędzy za zakupionego kota to pójdę na policję i zgłoszę, że mnie oszukałeś” albo „byłem na policji, zgłosiłem, że mnie oszukałeś”.  Często również hodowcy obawiają się, że nabywcy pójdą ze sprawą na policję twierdząc, że zostali oszukani bo nabyli oni chorego kota.

Czy tak jest w rzeczywistości? Postaram się Wam poniżej odpowiedzieć na to pytanie.

Oszustwo jako przestępstwo w rozumieniu prawa karnego

Jeśli ktoś mówi nam, że idzie na policję w celu zawiadomienie popełnionym przestępstwie oszustwa musimy przeanalizować jego przesłanki w ujęciu prawa karnego. Pamiętajcie, że jeśli udamy się na policję to ona dopasuje naszą opowieść do obowiązujących przepisów prawa.

W polskim kodeksie karnym wyróżniamy przestępstwo oszustwa. Uregulowane jest w art. 286 kodeksu karnego –

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Czy waszym zdaniem opis przestępstwa pasuje w ogóle do umowy sprzedaży i wystąpienia wad u kota?? Oczywiście, że NIE!!

Analizując kolejno przesłanki przestępstwa oszustwa:

  1. przestępstwo oszustwa popełnione może być wyłącznie umyślnie – oznacza to, że sprzedający. czyli hodowca musiałby celowo wprowadzić w błąd nabywcę – musiałby wiedzieć, że pies jest chory,
  2. jest to tzw. przestępstwo kierunkowe – oznacza, że hodowca musiałby osiągnąć korzyść majątkową z owego czynu,
  3. niekorzystne rozporządzenie mieniem – w przypadku umowy sprzedaży nie można uznać, że doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – ponieważ jest to swoistego wymiana składników majątkowych – hodowca wydaje psa i odbiera w zamian ceną a nabywca płaci cenę a w zamian odbiera psa.

Reasumując – w mojej ocenie przy transakcji sprzedaży kota (przy przyjęciu, że hodowca wydał kota nabywcy) w przypadku gdy kot okaże się chory praktycznie niemożliwym jest przypisanie sprzedającemu przestępstwa oszustwa.

Wszelkie spory powinny być rozpatrywane na drodze wyłącznie cywilnej!

Nabywcy powinni pamiętać również, że hodowcy prowadzący dział specjalny produkcji rolnej nie mają obowiązku wystawiania faktur ani paragonów fiskalnych ani innych rachunków finansowych! Jest to również bardzo częsty „straszak” pt. żądam przedstawienia faktury za sprzedaż psa lub  „zgłoszę Cię do Urzędu Skarbowego bo nie dałeś mi paragonu przy sprzedaży”.

 

*****

Zachęcam do odwiedzenia zakładki Sklep

 

Wakacje się skończyły pora wracać do jesiennych szkoleń i webinaru.

Już 6 września o godzinie 20 zapraszam was na kolejną edycję spotkania HODOWCY KOTÓW NA START! 

Webinar będzie dostępy na FB —–> https://www.facebook.com/events/249143993730083/?ref=newsfeed

Na spotkaniu porozmawiamy o:

  • formach prowadzenia hodowli,
  • legalności hodowli,
  • rozliczeniu podatków z hodowli,
  • i wiele innych zagadnień prawnych 🙂

Chcesz się z nami skontaktować odwiedź Kontakt a potrzebujesz umowy dla swojej hodowli odwiedź Sklep

Pamiętam do dziś jak zaczynałam wspierać prawnie hodowców kotów rasowych i jedna z hodowczyń opisała mi procedurę krycia. Wygląda ona jednak zupełnie inaczej niż u psów – nie mówię o samej fizjologii a organizacji krycia u kotów. Myślę, że Wam jako czytelnikom mojego bloga nie muszę naświetlać owej procedury 🙂

Jakiś czas temu na maila dostałam zapytanie – „Pani Agnieszko moja kotka będąc na kryciu uciekła przez okno – co ja mogę teraz zrobić”. Po przeczytanie tej wiadomości na pierwszy rzut oka nie zrozumiałam – ale jak to uciekła przy kryciu?! Dopiero po chwili namysłu zrozumiałam, że kotka mojej klientki była na kryciu u reproduktora i musiał uciec z pomieszczenia, gdzie przebywała. W międzyczasie przypomniała mi się jedna ze starszych historii jednej z hodowli, gdzie nabywca domagał się wymiany na innego kota kotki, która była „wadliwa”, ale nie mógł jej oddać hodowcy ponieważ podobno uciekła przy kryciu przez dziurę w wolierze.

Kolejne problemy związane są m.in. z przenoszeniem chorób drogą płciową czy też urazów powstałych na skutek krycia – po stronie reproduktora albo kotki.

Jako doświadczeni hodowcy pewnie znacie wiele takich przypadków – często pojawia się pytanie co w takiej sytuacji zrobić.

Umowa krycia jako usługa w świetle przepisów prawa

Tematykę umowy krycia poruszyłam już w jednym ze wpisów – Interpretacja umowy krycia przed sądem Jednak w tym wpisie skupiam się na aspektach czysto prawnych w zakresie rozliczenia się strona za krycie oraz treści umowy krycia.

Nie ulega jednak wątpliwości, że umowa krycia jest umową tzw. nienazwaną tj. nie została ona opisana w kodeksie cywilnym. Stąd do umowy krycia zastosowanie znajdą przepisy kodeksu cywilnego, które są jej najbliższe m.in. przepisy dotyczące zlecenia, które będzie należało odpowiednio dopasować do okoliczności.

Skoro ustaliliśmy już, że umowa krycia swoje odzwierciedlenie znajduje na gruncie przepisów prawa powszechnie obowiązującego, oznacza to iż przepisy te znajdą zastosowanie.

Samo krycie jest swoistego rodzaju usługą. Jest to umowa zawierana pomiędzy dwoma profesjonalnymi podmiotami – właścicielem kota reproduktora oraz właścicielem kotki hodowlanej. Fakt występowania dwóch podmiotów profesjonalnych umożliwia również swobodniejszą treść umowy.

Ja zalecam, aby umowa krycia była zawsze sporządzona na piśmie. Jeśli przeczytacie link wklejony powyżej dowiecie się jak ważne jest szczegółowe ustalenie ceny krycia. Ale czy to wystarczy?

Według mnie jak najbardziej – jest to jeden z najważniejszych zapisów w umowie krycia.

Zapytacie – no okej, ale ten wpis jest na temat odpowiedzialności za szkody związane z kryciem – to tego do umowy nie trzeba dodawać?? Odpowiedź jest bardzo prosta – kwestii związanych z odpowiedzialności za szkody powstałe w związku z kryciem czy okolicznościami dookoła krycia nie trzeba szczegółowo, ba w ogóle regulować w umowie. 

Odpowiedzialność za szkody powstałe w związku z umową krycia

Odpowiedzialność odszkodowawcza każdego z nas uregulowana jest w dwóch podstawowych przepisach kodeksu cywilnego – art. 415 oraz art. 471 kodeksu cywilnego:

415 k.c. – Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia

471 k.c. – Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

W zakresie odpowiedzialności hodowcy z art. 471 k.c. pisałam również w ramach wpisu – Czy hodowca odpowiada za wady kota tylko z rękojmi? Jak wiedziecie jest to bardzo uniwersalny przepis kodeksu cywilnego.

W przepisach kodeksu cywilnego nie znajdziemy definicji szkody. Przyjmuje się, że szkoda to zmniejszenie majątku (tak w skrócie). Do kota zastosowanie znajdą przepisy odpowiednio jak o rzeczach – tym samym nie ma wątpliwości, że kot wchodzi do naszego majątku i jest jego elementem. Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ otwiera nam to możliwość dochodzenia odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę przy naszych zwierzętach.

Dla przykładu szkodą w związku z przyjęciem kotki na krycie może być:

  • ucieczkę kotki z miejsca krycia (np. ucieczka przez otwarte okno),
  • urazy medyczne powstałe z winy lub nienależytej staranności osoby pod opieką której była kotka,
  • śmierć kotki na skutek nienależytej staranności lub winy osoby pod opieką której była kotka.

Choroby roznoszone drogami rodnymi

Często spotykam się z pytaniem od moich klientów – jak to jest z tymi chorobami związanymi z kryciem. Jest to prawnie bardzo ciekawe zagadnienie.

Podobnie jak powyżej ewentualna odpowiedzialność wywodzić się będzie z art. 415 lub 471 kodeksu cywilnego.

Przy chorobach roznoszonych drogą płciową podstawowym elementem jest konieczność wykazania, że do zakażanie/zarażenia doszło w trakcie tego konkretnego krycia. Oczywiście roszczenie takie przysługuje zarówno po stronie właściciela kotki jak i po stronie właściciela kocura.

Zapytacie jak to wykazać? Oczywiście kodeks cywilny wymaga od nas abyśmy udowodnili powstanie szkody – stąd zawsze zalecam aby przed kryciem u kota jak i u kotki zostały wykonane stosowane badania. I co ważne – aby badania te wpisane zostały do umowy krycia!

Zwykłe ryzyko krycia

Podkreślić również należy, że odpowiedzialność odszkodowawcza będzie wyłączona przy normalnych i przewidywalnych następstwach danego zdarzenia – w naszym przypadku krycia.

Stąd uważam, że właściciel kotki jak i kocura nie powinien rościć roszczenia odszkodowawczego w sytuacji np. zadrapań czy ubytków w futrze.

Oczywiście wszystko ma swoją skalę i np. sytuacja gdzie kocur zagryzł kotkę albo odwrotna klasyfikowana może być jako brak należytej staranności po stronie osoby u której zdarzenie miało miejsce.

Podsumowanie

Reasumując odpowiedzialność odszkodowawczą związaną z umową krycia wskazać należy, że uzależniona jest on od okoliczności danej sprawy i musi być analizowana odrębnie dla każdego przypadku.

Innym ciekawym zagadnieniem jest również choroba zrodzonych kociąt z miotu – tutaj też możemy mówić o ewentualnej odpowiedzialności ale tylko w przypadku gdy badania medyczne jednoznacznie wskazują jak przenoszona jest choroba np. tylko i wyłącznie po ojcu lub po matce itp.

*****

Pamiętaj aby odwiedzić nasz Sklep

Podatek VAT przy sprzedaży kota – czy to możliwe?

Agnieszka Łyp-Chmielewska06 sierpnia 2021Komentarze (0)

W ostatnim czasie przygotowywałam opinię prawną na temat połączenia działalności gospodarczej o charakterze rolniczym (hodowla psów oraz kotów w oparciu o PKD 01.49Z) z działalnością o charakterze nierolniczym. Analizując dogłębnie temat uznał, że jest on na tyle ciekawy, że doczeka się wpisu na blogu 🙂

Dla przypomnienia hodowlę kotów rasowych możemy prowadzić w formie działu specjalnego produkcji rolnej lub jako jednoosobową działalność gospodarczą –Jak prowadzić hodowlę kotów rasowych w Polsce

Ustawa o podatku od towaru i usług (VAT) a sprzedaż kotów

Prawo podatkowe stanowi odrębną gałąź prawa, która tworzy pewnego rodzaju autonomiczne normy wyłącznie na jego potrzeby.

Czytając ustawę o VAT zwrócić należy uwagę na definicję dzielności rolniczej wyrażoną w art. 2 pkt  15:

działalności rolniczej – rozumie się przez to produkcję roślinną i zwierzęcą, w tym również produkcję materiału siewnego, szkółkarskiego, hodowlanego oraz reprodukcyjnego, produkcję warzywniczą, gruntową, szklarniową i pod folią, produkcję roślin ozdobnych, grzybów uprawnych i sadowniczą, chów, hodowlę i produkcję materiału zarodowego zwierząt, ptactwa i owadów użytkowych, produkcję zwierzęcą typu przemysłowego lub fermowego oraz chów i hodowlę ryb i innych organizmów żyjących w wodzie, a także uprawy w szklarniach i ogrzewanych tunelach foliowych, uprawy grzybów i ich grzybni, uprawy roślin „in vitro”, fermową hodowlę i chów drobiu rzeźnego i nieśnego, wylęgarnie drobiu, hodowlę i chów zwierząt futerkowych i laboratoryjnych, chów i hodowlę dżdżownic, entomofagów i jedwabników, prowadzenie pasiek oraz chów i hodowlę innych zwierząt poza gospodarstwem rolnym oraz sprzedaż produktów gospodarki leśnej i łowieckiej, z wyjątkiem drewna okrągłego z drzew tropikalnych (CN 4403 41 00 i 4403 49) oraz bambusa (CN 1401 10 00), a także świadczenie usług rolniczych;”

Z przytoczonej definicja łatwo jest uznać, że hodowla kotów rasowych rozumiana jest jako działalność rolnicza.
Moja uwaga do Czytelników – pamiętajcie aby w tym tekście nie mylić działalności gospodarczej z działem specjalnym produkcji rolnej! 

Reasumując, w świetle przepisów ustawy o podatku VAT sprzedaż kotów w ramach hodowli stanowi działalność rolniczą.

Zwolnienie z podatku VAT?

Po przeczytaniu powyższego tekstu można dojść do przekonania, że sprzedaż kotów podlega opodatkowaniu podatkiem VAT. W rzeczywistości tak też jest ale tutaj jednak ustawodawca wyszedł nam z pomocną ręką i dodał do ustawy art. 43, który wskazuje na zwolnienia od podatku VAT.

Podstawą zwolnienia od podatku VAT jest art. 43 pkt 1 ust 3. Zwolnienie to przysługuje tylko i wyłącznie tzw. rolnikowi ryczałtowemu.

I teraz musimy przeanalizować dwie sytuację w zakresie zwolnienia.

  1. Hodowca jako dział specjalny produkcji rolnej – w tym przypadku nie ma najmniejszej wątpliwości, że zwolnienie z obowiązku płatności podatku VAT obowiązuje. Jedyny wyjątek jest wtedy gdy przepisy prawa zobowiązują osobę prowadzącą dział specjalny produkcji rolnej do prowadzenia ksiąg rachunkowych. W naszym przypadku jako hodowców obowiązku takiego nie ma. Reasumując – hodowca kotów rasowych prowadzący hodowlę jako dział specjalny produkcji rolnej podlega zwolnieniu jako płatnik podatku VAT.
  2. Hodowca jako jednoosobowa działalność gospodarcza – tutaj odpowiedź nie jest taka jednoznaczna – czytaj akapit poniżej.

Hodowla jako jednoosobowa działalność gospodarcza

Tak jak potrafiłam jednoznacznie wskazać, że hodowla prowadzona w ramach działu specjalnego produkcji rolnej zwolniona jest z podatku VAT, tak w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej sprawa nie jest już taka oczywista.

Sprawa będzie prosta jeśli jednoosobowa działalność gospodarcza będzie prowadzić wyłącznie hodowlę kotów – wtedy jej działalność mieści się jako działalność rolnicza i może podlegać pod zwolnienia z zakresu podatku VAT w oparciu o art. 43  ustawy.

Sytuacja komplikuje się jednak w momencie, gdy wykonujemy zarówno działalność rolniczą (hodowla kotów) z działalnością pozarolniczą (np. działalność budowlana itp.). Tutaj pojawia się swoisty problem a mianowicie – czy na hodowlę kotów rasowych nadal przysługiwać będzie zwolnienie od podatku VAT.

Przyznam szczerze, że interpretacji podatkowych jest wiele. Jednak można przyjąć, że dopuszcza się utrzymanie statusu rolnika ryczałtowego w zakresie prowadzenia hodowli kotów i podtrzymania zwolnienia od podatku VAT przy fakcie pozostawania czynnym podatnikiem VAT z tytułu innej działalności.

Jednak zastrzegam, że w zakresie spraw podatkowych najlepiej jest zawsze dokonać indywidualnej konsultacji ze swoim biurem księgowym lub wystąpić o indywidualną interpretację podatkową. 

 

P.S. pamiętajcie, że jest to wpis jedynie wskazując na zarys problemu prawnego – materia opodatkowania hodowli jest tematem bardzo szerokim i „zagmatwanym prawnie”.

*****

Prowadzisz hodowlę psów i potrzebujesz umowy sprzedaży? Nic łatwiejszego – odwiedzaj nasz Sklep