Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Potrzebujesz umowy lub porady? +48 799 030 205

Koci koronawirus a rękojmia

Agnieszka Łyp-Chmielewska14 października 20223 komentarze

Cześć Kochani,

dziś na piąteczek, piątunio, będzie bardzo krótko, ale pomysł na ten wpis zrodził się dziś rano jak pisałam jedną z porad 🙂

Koci koronawirus

Koci koronawirus a rękojmia

Jak wiemy FIP spędza sen z powiek wielu hodowcom oraz nabywcom – oczywiście piszę to w aspekcie prawnym.

Często analizując stan faktyczny sprawy w przypadku wystąpienia FIP nasuwa się nam samym wiele pytań i wątpliwości. Prawo to jednak nie jest medycyna weterynaryjna – my jako prawnicy patrzymy na przepisy zero-jedykowo, czyli albo ponosi się odpowiedzialność za dana wadę jako hodowca albo i nie.

O FIP z punktu widzenia prawa i medycyny weterynaryjnej pisałam w innym wpisie – FIP a odpowiedzialność hodowcy

W skrócie – hodowca będzie ponosił odpowiedzialność za wady, które istniały w chwili wydania. ( o rękojmi szczegółowo możesz poczytać – Kilka słów o rękojmi – czyli odpowiedzialność hodowcy za wady fizyczne w pigułce).

Skoro wiemy, że FIP wywołany zostaje przez koronawirusa to najlepszym sposobem na wyłączenie odpowiedzialności hodowcy przy sprzedaży kociaka będzie wykonanie testu na obecność koronawirusa. 

Koci koronawirus – co to oznacza z punktu prawnego

Jeśli już jako hodowca zdecydowałeś się na wykonanie badania swoich kociaków to punkt dla ciebie 🙂

Pamiętajcie, aby badania te były już wykonane jak każdy kociak zostanie oznaczony odpowiednim numerem CHIP. Dokument z wynikiem załączamy do umowy sprzedaży jak również oryginał zostawiamy u siebie w hodowli.

Jeśli wynik badania u kociaka przeprowadzony w hodowli jest negatywny a wystąpiłby FIP to oznacza, że koronawirusa nie miał w chwil sprzedaży a tym samym hodowca nie może ponosić odpowiedzialności za chorobę.

Jeśli wynik badania u kociaka przeprowadzony w hodowli byłby pozytywny to wtedy konieczne jest:

  • zawarcie zapisu o pozytywnym wyniku na koronawirusa w umowie!
  • w umowie wskazanie co oznacza pozytywny wynik na kornawirusa i jakie mogą być tego konsekwencje,
  • oświadczenie nabywcy, że został o powyższym poinformowany i w związku z tym zrzeka się ewentualnych roszczeń.

Dlaczego badanie na koronawirusa u sprzedanego kociaka jest tak ważne dla rękojmi

Generalnie zasadą jest, że hodowca jako sprzedający będzie ponosił odpowiedzialność za wady, które istniały w chwili sprzedaży. Jeśli kot nie miał koronawiursa w hodowli to „wada” nie istniała w chwili sprzedaży (mógł zarazić się nim w innym miejscu).

Roszczenia z tytułu rękojmi będą wyłączone w sytuacji gdy nabywca o wadzie wiedział. Tak będzie w przypadku gdy przedstawimy pozytywny wynik badania na koronawirusa.

***

To taki krótki i miły poradnik na piąteczek 🙂

Agnieszka Łyp-Chmielewska
adwokat

***

Chory kot z perspektywy nabywcy oraz hodowcy, czyli jak to jest z tą rękojmią

Ostatnim czasem robiłam przegląd wpisów na blogu. Okazało się, że temat rękojmi jest poruszony w zaledwie kilku wpisach – dlatego postanowiłam go dziś zbiorczo zaktualizować 🙂

Zarówno z perspektywy nabywcy kota jak i z perspektywy hodowcy.

To będzie jednak dłuższa lektura na piątkowy (u mnie trochę deszczowy) dzień. No to startujemy 🙂

Czym jest rękojmia – czyli odpowiedzialność sprzedającego za wady fizyczne sprzedanego kota

Każdy hodowca boi się tego słowa jak ognia. A każdy nabywca chętnie z niego korzysta. Jednak czy aby zawsze strony wiedzą co ono oznacza? [Czytaj dalej…]

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Maria 14 października, 2022 o 12:11

    Chyba za mało ma Pani spraw odszkodowawczych skoro takie artykuły rozpowszechnia Pani na stronie. Zapomniała Pani dodać, że nawet jeżeli ktoś z kupujących się zdecyduje to proces jest długi i kosztowny.

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 14 października, 2022 o 12:35

    Dzień dobry,

    dziękuje za komentarz.
    Wpis ten ma na celu właśnie wskazanie w jaki sposób można uniknąć procesu i zabezpieczyć swój interes jako hodowca 🙂

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Marta 14 października, 2022 o 13:36

    Tylko problem jest taki ze na świecie około 95 procent kotów jest nosicielem kociego koronowirusa.Jeżeli nawet zrobimy kociakowi badanie to zawsze wynik wyjdzie pozytywny .Mutacja koronowirusa możne wystąpić w przeciągu kilku dni ale możne również wystąpić u kotów w wieku starszym czyli u kota 10 letniego ,nie ma na to reguły.Dlatego jest to bardzo rozciągliwy temat .Oczywiście jestem hodowca i zawsze przy takiej sytuacji pomogła nowemu opiekunowi ,natomiast nie do końca się zgadzam ze jest to wada przy zakupie kociaka .

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: